sobota, 7 grudnia 2013

VII

W drzwiach stał pijany Wiktor.
- Ah tak, więc teraz lecisz tylko na siatkarzy z dużą kasą. Już nie pamiętasz co było między nami?!
- Wiktor, jesteś pijany.. - Mela szybko zamknęła drzwi. Usłyszała tylko jak klnie i odchodzi. Była roztrzęsiona.. Chwilę później kolejny dzwonek do drzwi. Tym razem to Maciek.
- Cześć! Mela! Co się stało?
- Nie chcę o tym rozmawiać, słuchaj zaprosiłam Cię bo musimy pogadać. Ostatni pocałunek nie miał prawa mieć miejsca. Ja jestem zakochana w Facundo. I zrozum bardzo Cię lubię, ale to wszystko na co możesz liczyć z mojej strony...
- Mela! Spokojnie, wiem, że szalejesz za Facundo, on z resztą za Tobą również. Tamten pocałunek to błąd, poniosły mnie emocje. Przepraszam. Przyjaźń?
- Przyjaźń. - Mela uśmiechnęła się i kamień spadł jej z serca. Maciek został u niej do wieczora, długo rozmawiali, oglądali filmy i śmiali się jak dzieci. Około godziny 20:00 Maciek pojechał do domu. A Mela zadzwoniła do Oli.
- Z Maćkiem wszystko wyjaśnione.
- Świetnie Młoda, teraz tylko czekamy na Facundo! - powiedziała Ola - wybacz ale właśnie jestem na kolacji u rodziców Karola, odezwę się później. Jestem z Ciebie dumna!- rozłączyła się.
Mela dostała sms o treści: "Możemy się spotkać w parku za pół godziny? F :*" Facundo wrócił! Szybko odpisała i zaczęła się ubierać. W 15 minut była gotowa. Miała jeszcze sporo czasu, ale postanowiła wyjść wcześniej. Do parku zostało jej jedynie parę kroków kiedy usłyszała za sobą znajomy głos. Odwróciła się i poczuła strach. To był Wiktor...
- Miło cię widzieć Melanio!
- Co ty tutaj robisz? Śmierdzisz alkoholem i fajkami..
- A tobie co do tego? Myślałem, że przestałaś się mną już interesować..
- Rób co chcesz twoja sprawa.. - Mela czuła, że nic dobrego nie wyjdzie z tego spotkania. Bała się Wiktora bo był nieobliczalny. Odwróciła się i chciała odejść. Złapał ją za rękę..
- Dokąd to? Nawet się nie pożegnasz? Doskonale wiem, że nie będziemy już razem. Ale to nie znaczy, że pozwolę ci teraz odejść. Może się zabawimy?!
- Wiktor! Przestań. Puść mnie. Jesteś pijany. - szarpnął ją jeszcze bardziej. Przyciągnął do siebie i zaczął całować, ograniczając jej ruchy do minimum. Wyrwała się i uderzyła go w twarz. Co go kompletnie rozwścieczyło. Uderzył ją w twarz tak, że upadła.

1 komentarz:

  1. Ojej, Mela ! :c GDZIE FOCUNDO :O ? Niech on ją ratuje ..
    Genialny rozdział Kinia ♥ cieszę, że wróciłaś ♥

    OdpowiedzUsuń